Poród bez osoby towarzyszącej – o czym warto pamiętać?

Większość ciężarnych chce rodzić z osobą towarzyszącą, najczęściej mężem lub partnerem. Niestety przyszłe mamy, których termin porodu zbliża się wielkimi krokami muszą pożegnać się z tymi planami, pandemia spowodowała, że większość szpitali zamyka drzwi dla odwiedzających. Jak więc przygotować się do porodu bez osoby towarzyszącej? Oto kilka moich rad i wskazówek.

 

Po pierwsze – dokumenty!

Gdy zaczynasz rodzić, zanim wyjdziesz z domu sprawdź 10 razy czy na pewno masz spakowane wszystkie niezbędne dokumenty. To jest zawsze istotne, ale w tej sytuacji gdy czegoś zabraknie może nie być możliwości, aby ktoś bliski dostarczył dokumenty do szpitala. Najlepiej wziąć ze sobą dokumentacje całej ciąży, a przede wszystkim: dowód osobisty, kartę ciąży, grupę krwi, wyniki HBs, HIV, HCV, WR, wynik posiewu GBS. Brak niektórych wyników może wpłynąć na postępowanie w trakcie porodu i połogu (np. brak wyniku GBS powoduje, że trzeba podawać antybiotyk), dlatego jest to bardzo istotne! Dokumenty trzymaj w dostępnym miejscu i posegreguj je tak, żeby te najważniejsze były na wierzchu, ciężko będzie Ci przeszukiwać papiery pomiędzy skurczami jeśli akcja porodowa będzie szybko postępowała.

 

Spakuj się rozsądnie

Przygotowując się do porodu sprawdź jeszcze raz swoją walizkę. Polecam Ci moją listę, którą znajdziesz tu, mi się świetnie sprawdziła, praktycznie niczego mi nie brakowało.

W większości miejsc nie ma możliwości przekazywania paczek dla pacjentów, dlatego musisz spakować nieco więcej rzeczy. Na pewno warto zadbać o to by mieć zapas podpasek (choć na oddziałach w razie czego zawsze są dostępne), zapas ubranek dla dziecka, koszule na zmianę (kobiety po porodzie często się bardzo pocą), jakiś suchy prowiant (kolacje w szpitalach często są bardzo wcześnie).

Nie musisz zabierać mleka modyfikowanego, żeby ewentualnie dokarmić dziecko, w razie potrzeby mleko jest na oddziale. Na mojej liście znajduje się też woda, ale w tej sytuacji dużo lepszym pomysłem jest zabranie ze sobą butelki filtrującej, do której zawsze można nalać wodę z kranu. Ja tak zrobiłam i świetnie mi się to sprawdziło.

Z jednej strony trzeba zabrać więcej rzeczy, z drugiej musisz pamiętać, że w szpitalu nie ma gdzie tych rzeczy przechowywać. Zazwyczaj pacjentka ma do dyspozycji szafkę i pół metra dookoła łóżka. Spakuj się maksymalnie kompaktowo.

 

Weź walizkę na kółkach!

Zazwyczaj to panowie tachają bagaże, ale gdy nie można skorzystać z ich pomocy robi się problem. Przypominam sobie kilka sytuacji, gdy pacjentka była sama, mąż jeszcze nie dojechał, a trzeba było ją przenieść na inny oddział. I stałyśmy obie nad tą torbą, ona w ciąży, ja chucherko, a torba bez kółek ważąca tyle co my obie razem wzięte. Zazwyczaj oczywiście przeniesienie rzeczy odbywało się kosztem mojego kręgosłupa, bo przecież nie każę ciężarnej dźwigać. Tak więc apeluję, weź walizkę na kółkach i nie narażaj personelu na utratę zdrowia. 😉

 

Nie zapomnij o ładowarce do telefonu

Telefon to coś co z pewnością będzie Cię ratowało w trudnych chwilach. Wysłanie mężowi zdjęcia, porozmawianie czy wideoczat to coś co da Ci chociaż namiastkę jego obecności. Tak więc nie zapomnij o ładowarce i korzystaj z tych możliwości do woli!

 

Teraz porady mniej materialne:

Doedukuj się

Jeśli masz chwilę do porodu przeczytaj jeszcze raz o tym jak przebiega, poczytaj o karmieniu piersią czy pielęgnacji noworodka. Im więcej będziesz na ten temat wiedzieć, tym spokojniejsza będziesz w trakcie porodu i po nim. Warto mieć najważniejsze informacje zawsze pod ręką, w tej sytuacji świetnie się sprawdzi mój ebook, który znajdziesz tutaj.  Jeśli odwołano Ci zajęcia w szkole rodzenia, tymbardziej powinnaś się z nim zapoznać!

 

Proś o pomoc personel

Jeśli czegoś Ci brakuje, chcesz o coś zapytać, masz jakiś problem – bez wahania proś o pomoc. Cały personel ma świadomość obecnej sytuacji i jestem pewna, że w miarę możliwości chętnie udzielą rady czy dostarczą Ci jakąś rzecz, której potrzebujesz.

 

Bądź wyrozumiała

Pamiętaj, że personel medyczny jest obecnie przeciążony i pracuje w ogromnym stresie. Okaż tym ludziom odrobinę życzliwości i zrozumienia, a na pewno wszystkim będzie łatwiej.

 

I na koniec:

Uwierz w to, że wszystko będzie dobrze

Wiem, że nie tak to sobie wyobrażałaś. Może przez całą ciążę przygotowywaliście się na wspólny poród i w jednej chwili te plany legły w gruzach. Rozumiem Twój smutek, żal i frustrację. Poród, szczególnie ten pierwszy, zawsze budzi niepokój i niepewność jak to będzie. Teraz stres może być jeszcze większy, bo musisz się zmierzyć z tym wyzwaniem sama. Pamiętaj jednak, że tak naprawdę nie będziesz sama. Będzie Cię wspierały doświadczone położne i lekarze, którzy zadbają o to, żeby wszystko przebiegło jak najlepiej. Nie zapominaj, że cała ta sytuacja  wynika z konieczności zapewnienia bezpieczeństwa Tobie i dziecku. Nikt nie zabrania odwiedzin, żeby zrobić pacjentkom na złość, tylko dlatego, że dzięki temu ryzyko zarażenia wirusem jest niższe.

Czekając na poród pogódź się z tą nową, trudną sytuacją. Tak, Twój mąż czy partner nie będzie Cię wspierał w trakcie porodu, nie spędzi pierwszych chwil z maluchem, ale najważniejsze w tym momencie jest to, żebyście, Ty i dziecko, byli zdrowi.

Osoba towarzysząca bez wątpienia jest pomocna w trakcie porodu, ale pamiętaj, że każda kobieta jest w stanie urodzić samodzielnie. Gdy akcja porodowa na dobre się rozkręci jestem pewna, że znajdziesz w sobie wystarczająco dużo siły i energii. Być może pocieszający będzie dla Ciebie fakt, że kiedyś kobiety zawsze rodziły bez mężów, w wielu kulturach nadal tak jest, tak więc na pewno sobie poradzisz!

Przed porodem uzbrój się w pozytywną energię. Te kilka dni w szpitalu naprawdę szybko zleci i zanim się obejrzysz będziecie wszyscy razem w domu.

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *