6 rzeczy, których uczę się będąc mamą + Wasze odpowiedzi

Ja wiem, że to dopiero początki, bo Zuzia jest z nami niecałe 5 miesięcy. Wiem, że co ja wiem o życiu, że jak będzie większa to zobaczę, z dwójką to dopiero poznam co to znaczy macierzyństwo itd. Jednak pozwolę sobie na ten wpis, bo chyba każda mama wie, że już kilka dni spędzonych z noworodkiem potrafi nieźle poprzestawiać w głowie i nie ma w tym nic dziwnego. Oto kilka rzeczy, których ciągle się uczę będąc mamą.

 

Odpuszczanie

Sam fakt, że ten wpis miał się pojawić z okazji Dnia Matki jest na to najlepszym dowodem. Uczę się odpuszczać rzeczy, które nie są sprawą życia i śmierci. Uczę się elastyczności i myślenia ,,Fajnie by było gdyby…, ale jak się nie uda to trudno”. Dosyć szybko zaczęłam zauważać, że niewykonane zadania potęgują moją frustrację. Fizycznie nie mam możliwości, żeby wszystko zrobić, więc jedyne wyjście z sytuacji to wrzucenie na luz.

Mam wrażenie, że dochodzę do wprawy w eliminowaniu lub odkładaniu w czasie zadań, które nie są istotne w danym momencie. Najczęściej skupiam się na przetrwaniu, a więc na tym, żeby coś zjeść, w coś się ubrać i ogarnąć sprawy typu wizyta u lekarza. Reszta gdzieś, kiedyś, być może się wydarzy, albo i nie.

Czy takie myślenie przychodzi mi łatwo? Absolutnie nie. Jestem zadaniowcem, bardzo źle się czuję ze świadomością, że coś zawalam. Jednak dochodzę do wniosku (Uwaga, to będzie odkrycie Ameryki!), że w życiu chodzi o to, żeby być szczęśliwym. Mogę się wkurzać, że nie jestem w stanie zrealizować swoich planów, albo odpuścić i cieszyć się chwilą. No właśnie…

Bycie tu i teraz

Wyświechtany frazez, wszysycy to już znają. Jednak nie da się zaprzeczyć, że sztuka życia teraźniejszością to rzecz kluczowa dla naszego szczęścia. W końcu jesteśmy i żyjemy teraz, nie 5 lat temu, ani za 10 lat. Ja mam od zawsze tendencje do zamartwiania się tym co będzie w przyszłości, co jest kompletnie bez sensu.

Z dzieckiem czas przyspiesza, niemowlak rośnie i zmienia się w zastraszającym tempie. Uczę się cieszenia tą chwilą, która jest, bo wiem, że już nie wróci! Nie mam pojęcia ile będę miała jeszcze dzieci, może 5, a może Zuzia będzie moim jedynym dzieckiem. Ta świadomość jeszcze bardziej każe mi się zatrzymać i nie czekać, aż zacznie chodzić, mówić, sama jeść i tak dalej. Całe życie na coś czekałam, na skończenie szkoły, studiów, ślub, ciążę. Teraz nie muszę już na nic czekać, bo moje marzenie o rodzinie właśnie się wydarza. Często sobie to przypominam, gdy zaczynam myśleć o tym jak to będzie kiedyś.

Świadomość, że życie jest krótkie

Poprzedni punkt pociąga za sobą kolejny. Już jakiś czas temu ,,olśniło mnie”, że zostało mi w najlepszym wypadku kilkadziesiąt lat życia. To strasznie mało! Przy dziecku jeszcze mocniej dociera do mnie, że zanim się obejrzę miną kolejne lata. I pojawia się pytanie: Jak chcę żyć? Na czym się skupiać? Czego będę żałować w na łożu śmierci? Czy wybiorę dziś mycie okien czy zabawę z dzieckiem, które za chwilę urośnie? No dobra, okna też w końcu (raz na rok) trzeba umyć, ale wiecie o co chodzi. Może to wzniosłe pytania, ale moim zdaniem warte zastanowienia. Posiadanie dziecka motywuje mnie częściej do tego typu refleksji.

Cierpliwość

Zawsze uważałam się za niecierpliwą osobę, a przy dziecku stwierdzam, że mam w sobie nieskończone pokłady cierpliwości! W końcu ile można nosić, bujać, karmić, uspokajać? Okazuje się, że bardzo długo! Nie odłożysz przecież płaczącego dziecka i nie powiesz ,,Kończę na dzisiaj!”. Tak, macierzyństwo to jedna wielka lekcja cierpliwości.

Świadomość własnej siły i wytrzymałości

Najbardziej przełomowym wydarzeniem w tej kwestii był oczywiście poród (pisałam o nim tutaj). Po takim doświadczeniu z pogranicza życia i śmierci, masz wrażenie, że naprawdę możesz wszystko. Opiekując się non stop dzieckiem dowiadujesz się, że możesz jeszcze więcej. Okazuje się, że ból różnych części ciała od ciągłego noszenia, głód, niewyspanie czy chęć zrobienia siku to nie są już priorytety i jesteś w stanie znieść naprawdę dużo, żeby zapewnić dziecku wszystko czego potrzebuje. Oczywiście nie można też przegiąć w drugą stronę, bo każdy ma:

Prawo do odpoczynku

Moi rodzice nigdy nie odpoczywali za wiele, w domu ceniło się raczej zajechanie w imię osiągnięcia ambitnych celów finansowych. Dlatego ciągle muszę uczyć się tego, że człowiek potrzebuje czasami odpocząć i to jest ważniejsze niż kolejne zadania do odhaczenia. Często gdy Zuzia śpi zamiast latać po całym domu próbując ogarnąć cokolwiek, kładę się i czytam książkę. Uczę się nie mieć wyrzutów sumienia z tego powodu.

 

Myślę, że wchodzenie w macierzyństwo to długi proces, który na każdym etapie życia dziecka wygląda zupełnie inaczej. Wszystkich tych wymienionych rzeczy dopiero się uczę, o milionie rzeczy zaledwie myślę, że muszę się nauczyć.

Każda kobieta wchodzi w to doświadczenie z innym bagażem doświadczeń i ma przed sobą inne wyzwania.Jakiś czas temu zapytałam Was co Wam dało macierzyństwo. Oto Wasze odpowiedzi:

  • Większą wiarę w siebie
  • Naukę cierpliwości, pokory i odpuszczania tego co mniej ważne w danej chwili
  • Pozwoliło opanować różne lęki m. in. przed pobieraniem krwi
  • Ciągle uczy cierpliwości
  • Cierpliwość
  • Nauczyło mnie cierpliwości
  • Codzienne wyzbywanie się egoizmu
  • Nauka organizacji, doceniania wolnych chwil dla siebie, inny wymiar miłości
  • Umiejętność organizacji. Stop z prokrastynacją!
  • Poczucie niesamowitej miłości. Wolne od pracy 😀
  • Spokój w każdym sensie, o którym marzyłam od lat
  • Mnóstwo razy wychodziłam ze strefy komfortu, dzięki temu rozwijam i poznaję siebie
  • Odkryłam w sobie siłę, o której nie miałam pojęcia
  • Ogromne pokłady miłości i cierpliwości
  • Przyjrzałam się sobie na nowo i naprawiłam stare, nabyte schematy i zachowania.
  • Otworzyło moje serce bardzo szeroko na miłość, czułość, ciepło, delikatność, łagodność
  • Macierzyństwo dało mi radość z życia!
  • Nową miłość

Dziękuję za wszystkie odpowiedzi!

 

Jeśli podobał Ci się ten wpis, udostępnij! A jeśli jesteś już mamą napisz co Tobie dało i czego się uczysz w macierzyństwie. 🙂

 

 

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *