Czy położna to ,,taka pielęgniarka”?

Od początku studiów, aż do dzisiaj najbardziej na świecie denerwuje mnie jedna rzecz: 90% Polaków nie wie kim jest położna. Większość osób uważa, że położna ,,to taka pielęgniarka”. Codziennie w pracy słyszę: ,,Czy mogę poprosić pielęgniarkę?” albo ,,Tamta pielęgniarka mi powiedziała…”- co z tego, że żadna pielęgniarka na tym oddziale nie pracuje.

Jeszcze ze studiów pamiętam rozmowę z jedną z kobiet:

,,-Co Pani studiuje?

-Położnictwo

-Aaa to będzie Pani pielęgniarką?

-Nie

-Znaczy taką położną – pielęgniarką?

-Nie

-No to kim?!”

Kolejny przykład, rozmowa ze znajomym:

,,-Jak tam podoba Ci się bycie pielęgniarką?

-Nie jestem pielęgniarką

– A kim jesteś?

-Położną

-To jest taki zawód? Pierwsze słyszę.”

Nie mówiąc już o niezliczonych ,,Siostro!”, które słyszę codzennie od pacjentek. Największ hit to i tak mój tata, który gdy skończyłam studia zapytał ,,To co? Teraz jesteś już pielęgniarką?”. Nie pytajcie o moją reakcję.

 

No weź nie przesadzaj

Dlaczego tak bardzo denerwuje mnie mylenie tych dwóch zawodów? Powód jest jeden: nigdy w życiu, za żadne skarby nie chciałabym być pielęgniarką i nigdy nią  nie będę! Myślicie, ,,No weź nie przesadzaj, przecież to prawie to samo!”. Postaram się Wam udowodnić, że nie.

 

Praca położnej a praca pielęgniarki

W Ustawie z dnia 15 lipca 2011 r. o zawodach pielęgniarki i położnej czytamy, że zawód pielęgniarki polega na:

(Tekst żywcem wzięty z ustawy, nudny, ale kluczowy dla naszych rozważań!”

  • rozpoznawaniu warunków i potrzeb zdrowotnych pacjenta;
  • rozpoznawaniu problemów pielęgnacyjnych pacjenta;
  • planowaniu i sprawowaniu opieki pielęgnacyjnej nad pacjentem
  • samodzielnym udzielaniu świadczeń zapobiegawczych, diagnostycznych, leczniczych i rehabilitacyjnych oraz medycznych czynności ratunkowych;
  •  realizacji zleceń lekarskich w procesie diagnostyki, leczenia i rehabilitacji;
  • orzekaniu o rodzaju i zakresie świadczeń opiekuńczo-pielęgnacyjnych;
  •  edukacji zdrowotnej i promocji zdrowia.

Natomiast zawód położnej według tej samej ustawy polega na:

  • rozpoznawaniu ciąży, sprawowaniu opieki nad kobietą w przebiegu ciąży
    fizjologicznej, a także prowadzeniu w określonym zakresie badań niezbędnych
    w monitorowaniu ciąży fizjologicznej;
  • kierowaniu na badania konieczne do jak najwcześniejszego rozpoznania ciąży
    wysokiego ryzyka;
  • prowadzeniu porodu fizjologicznego oraz monitorowaniu płodu
    z wykorzystaniem aparatury medycznej;
  • przyjmowaniu porodów naturalnych, w przypadku konieczności także
    z nacięciem krocza, a w przypadkach nagłych także porodu z położenia
    miednicowego;
  • podejmowaniu koniecznych działań w sytuacjach nagłych, do czasu przybycia lekarza, w tym ręcznego wydobycia łożyska, a w razie potrzeby ręcznego zbadania macicy;
  • sprawowaniu opieki nad matką i noworodkiem oraz monitorowaniu przebiegu okresu poporodowego;
  •  badaniu noworodków i opiece nad nimi oraz podejmowaniu w razie potrzeby
    wszelkich niezbędnych działań, w tym natychmiastowej reanimacji;
  • realizacji zleceń lekarskich w procesie diagnostyki, leczenia i rehabilitacji;
  • samodzielnym udzielaniu w określonym zakresie świadczeń zapobiegawczych,
    diagnostycznych, leczniczych i rehabilitacyjnych;
  • profilaktyce chorób kobiecych i patologii położniczych;
  • rozpoznawaniu u matki lub dziecka objawów nieprawidłowości wymagających
    skierowania do lekarza;
  • sprawowaniu opieki położniczo-ginekologicznej nad kobietą;
  • prowadzeniu działalności edukacyjno-zdrowotnej w zakresie:
    a) przygotowania do życia w rodzinie, metod planowania rodziny oraz
    ochrony macierzyństwa i ojcostwa,
    b) przygotowywania do rodzicielstwa oraz pełnego przygotowania do
    urodzenia dziecka, łącznie z poradnictwem na temat higieny i żywienia.

Na podstawie powyższych cytatów odpowiedzmy sobie wspólnie na jedno, bardzo ważne pytanie:

Czy położna zajmuje się tym samym co pielęgniarka?

NIE!!!

 

Zawód położnej

Wyjaśnię kilka niuansów, o których większość osób może nie wiedzieć. Położna sprawuje opiekę nad kobietą przez całe jej życie. Położna nie ma uprawnień do opieki nad mężczyznami. Opiekujemy się tylko noworodkami płci męskiej, które po skończeniu okresu noworodkowego przekazujmy pod opiekę pielęgniarki.

Opiekujemy się kobietami przez całe życie to znaczy, że sprawujemy opiekę również nad małymi dziewczynkami, nastolatkami w okresie dojrzewania jak i nad kobietami w podeszłym wieku.

Większość działalności położnej skupia się na okresie ciąży, porodu i połogu. To położna jest osobą, która prowadzi i przyjmuje poród! Lekarze robią to tylko w wyjątkowych przypadkach, a to na ich ręce pacjentki najczęściej składają podziękowania za udane rozwiązanie. Przykre, ale prawdziwe.

Ponadto położne w Polsce od niedawna mają prawo prowadzić ciążę fizjologiczną, a więc gdy zajdziecie w ciążę możecie udać się na wizytę do położnej, a nie do lekarza. Jeśli ciąża przebiega prawidłowo położna wyśle Was na wizytę do lekarza 3 razy w trakcie ciąży. W wielu krajach jest to normą, nie ma potrzeby, żeby lekarz, który z założenia powinien zajmować się leczeniem, prowadził ciążę zdrowych kobiet. Niestety jeszcze wiele wody w Wiśle upłynie zanim takie postępowanie będzie w Polsce rozpowszechnione.

Położne mają prawo pracować w szpitalu tylko na oddziale patologii ciąży, bloku porodowym, położnictwie, ginekologii i oddziale neonatologicznym. Na tych oddziałach (poza neonatologią) nie spotkacie żadnej pielęgniarki. Do tego dochodzi oczywiście praca w przychodni, praca edukacyjna w szkołach rodzenia itp.

 

Pielęgniarstwo?

Z tego co piszę moglibyście wywnioskować, że lekceważę zawód pielęgniarki. Nic z tych rzeczy. Szanuję pielęgniarki, uważam, że wykonują ciężki zawód i to one są filarem każdego szpitala i żaden oddział bez nich by nie istniał. Ja po prostu nie chciałabym być pielęgniarką. Utwierdziła mnie w tym ostatnio wizyta na OIOM -ie, gdy musiałam pożyczyć sprzęt. Spędziłam tam kilka chwil, ale widok nieprzytomnych pacjentów i zapach, który się tam unosił sprawił, że z chęcią wróciłam na położnictwo.

 

Skąd ta niewiedza?

Zastanawiając się nad tym dlaczego większość społeczeństwa nie wie, że położne istnieją doszłam do tego, że powodów może być kilka:

  • mamy wspólną ustawę o zawodach pielęgniarki i położnej
  • mamy wspólne izby pielęgniarek i położnych (to takie organy samorządowe)
  • symbolem naszych zawodów jest tzw. czepek. U pielęgniarek pasek na czepku jest czarny, a u położnych czerwony. Historia czerwonego koloru sięga zamierzchłych czasów, położna Luysie Bourgeois Dousier, która pracowała na francuskim dworze w uznaniu za zasługi otrzymała czerwony kapturek, kolor ten w tamtych czasach był zarezerwowany dla rodów szlacheckich i królewskich. Co ciekawe istnieje czepek z niebieskim paskiem, zarezerwowany dla dietetyków, mało kto o tym wie.
  • zarówno pielęgniarki jak i położne obecnie pracują głównie w szpitalach. Jeszcze nie tak dawno temu porody były przyjmowane w domach przez akuszerki i podejrzewam, że wtedy wszyscy wiedzieli kim jest akuszerka i kogo należy wołać do porodu
  • zarówno pielęgniarki jak i położne mają prawo pracować na oddziale neonatologicznym
  • pielęgniarki i położne wykonują zlecenia lekarskie takie jak podawanie leków, pobieranie krwi, przygotowanie do operacji czy pielęgnacja ran
  • obecnie położne mają ograniczone możliwości wykonywania swojego zawodu w sposób niezależny. Najczęściej opieka nad pacjentkami opiera się na współpracy z lekarzem, co sprawia, że nie wykorzystujemy w pełni swoich kompetencji. Mam nadzieję, że to się kiedyś zmieni.
  • Położne są małą grupą zawodową, w Polsce jest nas około 36 tysięcy, a pielęgniarek 290 tysięcy. To ogromna różnica.

 

Uff wyżaliłam się, mam jednak nadzieję, że przynajmniej ci którzy przeczytają ten post już nigdy nie pomylą położnej z pielęgniarką! Udostępniajcie wpis znajomym, im więcej osób dowie się, że położne istnieją tym lepiej dla nas położnych i dla społeczeństwa, bo położnych zaczyna w Polsce brakować.

I pamiętajcie – tylko mój brat może mówić do mnie ,,siostro”!